Reklama

środa, 25 lipca 2012

Ani oknem, ani drzwiami, czyli jak przechytrzyć włamywacza


Wakacje cieszą nie tylko wyjeżdżających na wczasy, ale także włamywaczy. Jak zadbać o to, by po powrocie do domu nie czekała na nas niemiła niespodzianka?

Jak wynika z badań CBOS przeprowadzonych w kwietniu 2012 roku, 89% Polaków uznaje swoje miejsce zamieszkania za bezpieczne, a 59% nie obawia się, że może paść ofiarą przestępstwa. Niestety, ograniczona czujność może okazać się zgubna. W ciągu ostatnich 5 lat co dziesiątemu Polakowi włamano się do domu lub mieszkania. Jak donoszą policyjne statystyki, w 2011 roku w całym kraju odnotowano 135611 przestępstw tego typu. Do rabunków dochodzi najczęściej w nocy, a w większości przypadków złodzieje dostają się do wnętrza przez okna i drzwi balkonowe. Dlatego, aby zwiększyć nasze bezpieczeństwo, warto przemysleć zakup rozwiązań antywłamaniowych.

Więcej niż minimum
Poziom bezpieczeństwa okien zależny jest w głównej mierze od rodzaju przeszklenia oraz wytrzymałości okuć. Szyby antywłamaniowe są tak skonstruowane, aby wytrzymać obciążenia statyczne oraz dynamiczne. Od tych tradycyjnych różnią się grubością tafli szkła oraz zastosowaniem pomiędzy nimi folii PVB, które nawet w przypadku rozbicia szyby utrzymują jej konstrukcję.

Wbrew powszechnemu przeświadczeniu, złodziej częściej dostaje się do domu podważając okno, niż wybijając szybę. Aby temu zapobiegać stosuje się specjalne okucia antywłamaniowe. Zamiast łatwych do sforsowania, tradycyjnych rygli rolkowych, są one wyposażone w rygle grzybkowe. Ich konstrukcja z charakterystycznym kapeluszem współpracuje z zaczepami antywyważeniowymi, uniemożliwiając sforsowanie okna siłą. Stolarka o wysokiej klasie bezpieczeństwa posiada czopy umieszczone na całym obwodzie okna, nie tylko w narożnikach. Im więcej tego typu rygli zostało zamontownych, tym więcej czasu złodziejowi zajmie dostanie się do naszego domu.
Kolejnym istotnym elementem jest wybór klamki - wyposażona w kluczyk nie pozwoli na otworzenie okna nawet po wybiciu szyby. Skutecznym rozwiązaniem jest także klamka z samozabezpieczającym się elementem blokady. Jeśli włamywacz spróbuje podważyć okucia z zewnątrz, uniemożliwi to specjalny system zapadek.

- Aby mieć pewność, że wybrany przez nas produkt rzeczywiście powstrzyma złodzieja, warto wybierać okna z certyfikatem według normy PN-ENV 1627 – mówi Sławomir Dubiela z firmy MS więcej niż OKNA - Obecnie stosuje się ujednolicony system klasyfikacji, który dzieli stolarkę na sześć kategorii według jej odporności na włamanie. Okna w klasie WK1 stanowią skuteczne zabezpieczenie przed złodziejem używającym siły fizycznej. Z kolei klasa WK2 świadczy o odporności na włamanie przy użyciu prostych narzędzi typu śrubokręt, szczypce czy klin. W przypadku domów jednorodzinnych wystarczające zabezpieczenie stanowią zwykle dwie początkowe klasy.

Okno z alarmem
Instalacja systemów alarmowych staje się coraz bardziej popularna w domach jednorodzinnych, ponieważ skutecznie odstrasza złodziei i zapewnia poczucie bezpieczeństwa mieszkańcom. Mniej kosztowną alternatywą lub uzupełnieniem tradycyjnych czujek ruchu są montowane w stolarce kontaktrony. Te małe czujniki magnetyczne mają za zadanie ostrzegać jeszcze zanim złodziej wtargnie do wnętrza. Zintegrowane z systemem instalacji alarmowej reagują w momencie próby wyważenia okna, zapewniając lokatorom czas na reakcję. Ich zasada działania jest prosta: gdy skrzydło jest otwierane, przerwany zostaje obwód elektromagnetyczny, tym samym uruchamiając alarm. Decyzję o instalacji kontaktronów najlepiej podjąć już na etapie wyboru stolarki, dzięki czemu czujki fabrycznie wpuszczone wewnątrz ramy i skrzydła będą niewidoczne. Istnieje także możliwość zainstalowania ich w już osadzonych oknach, jednak aby zachować gwarancję lepiej powierzyć to zadanie wyspecjalizowanej ekipie. Dużą zaletą jest możliwość integracji kontaktronów z systemem ogrzewania centralnego lub klimatyzacją, które są automatycznie wyłączane w momencie, gdy otworzymy okno. To również dobre rozwiązanie, gdy np. z powodu obecności zwierząt w domu, nie można zainstalować tradycyjnych czujek reagujących na ruch. Kontaktrony są przy tym bardzo dokładne i ograniczają do minimum liczbę fałszywych alarmów.
Należy mieć świadomość, że bez względu na poczynione inwestycje, nie ma okien, które zapewniłyby nam 100% gwarancję bezpieczeństwa. Wyszkolony i zdeterminowany złodziej, wyposażony w wyrzynarkę i szlifierkę kątową, prędzej czy później pokona każde zabezpieczenie. Jednak im więcej czasu i trudu będzie musiał poświęcić na sforsowanie stolarki, tym bardziej prawdopodobne, że za cel włamania nie wybierze naszego domu.
Źródło: Agencja inPlusPR.pl
Redakcja dla potrzeb serwisu: www.okna-drzwi.info
Foto (c): MS więcej niż OKNA